Zniakające frazy z indeksu wyszukiwarki
CZYŻBY MOŻLIWOŚĆ MANIPULACJI FRAZAMI W WYSZUKIWARCE?
Wokół nas przez cały czas wiele się dzieje. Nasz mózg zapamiętuje tylko ułamek tego, a jeszcze mniej jest możliwa do wykorzystania w najbliższym czasie. Pozostałe z tego ułamka informacje choć zostają zapisane, to oczekują na czas i miejsce, aby zostały użyte. Często nigdy nie zostaną wyrwane ze snu.
Taki stan jest powszechnie wykorzystywany przez organizacje, korporacje, religie, a w najgorszej odmianie przez polityków.
Czy korzystanie z naszej niesprawności (nie pamiętania) może być manipulacją?
A jak to jest z wyszukiwarką?
Narzędzie GSC (Google Search Console) posiada zakładkę Skuteczność, na której z wyjątkiem wykresu, dumnie prezentuje listę fraz, które zostały zaindeksowane i brane są pod uwagę. To m.in. frazy, za które właściciele stron internetowych płacą agencjom za ich pozycjonowanie. Z wielu przyczyn agencjom pozostaje tylko kupowanie reklam w Google, ponieważ nie wiedzą, dlaczego nie mogą wypozycjonować danej frazy.
W prawym dolnym rogu screena znajduje się ilość zaindeksowanych przez wyszukiwarkę fraz. Jeśli przez jakiś czas będziecie śledzić ten wynik, to szybko dojdziecie do wniosku, że suma zaindeksowanych fraz się zmienia. Raz jest ich więcej, a raz mniej. DLACZEGO? Przecież strona została dodana do wyszukiwarki pół roku temu albo i dalej i do tej pory nic nie było na niej zmieniane.
Czy jeśli ktoś (pracownik) usunie którąś z podstron z indeksu, po to, aby nikt jej nie znalazł, to czy nie zostaną usunięte również frazy, które zostały zaindeksowane? Ależ oczywiście! Jednak w przypadku dobrze zaprojektowanych stron, usunięcie jednej podstrony spowodowałoby usunięcie kilku lub kilkunastu fraz z nią związanych. Każdy więc szybko by się połapał. Lepiej jest usunąć taką frazę w pojedynkę i zastąpić ja inną. W ten sposób nawet zaindeksowane strony nigdy nie zostaną wypozycjonowane.
Warto więc dokładnie śledzić ilość oraz stan wszystkich zaindeksowanych fraz.
W poprzednim artykule z 2 kwietnia 2025 r. - Cenzura Google, czy szwindel ich pracownika? Opisałem możliwość manipulacji podstronami serwisu i podałem konkretny przykład. Jak widzicie upłynęło 8 dni i podstrona nagle została ponownie zaindeksowana. Nie musiałem nawet klikać, aby nakazać ponowną indeksację :D
Jeśli twoja działalność ma sporą konkurencję, a tym samym twoja strona internetowa również, powinieneś dokładnie sprawdzać te dwie rzeczy. Jeśli dojdziesz do wniosku, że coś jest nie tak, warto zawczasu przygotować alternatywę, ale nie w postaci nowej strony, którą będziesz chciał również indeksować, czyli oddać pod kontrolę tym samym ludziom, a budować swój biznes bez Google. To jest jak najbardziej możliwe! Zainteresowany?
Przemysław Lange, 10.04.2025 r.